Skocz do zawartości






Zdjęcie
- - - - -

Jak często pobierać dane z tachografu cyfrowego i karty kierowcy?

Napisane przez PrzPrz , pon, 27 sty 14 · 208504 Wyświetleń

pobieranie danych R581/2010 DzU 2007/159/1128 DzU 2010/215/1410 dane z karty kierowcy dane z tachografu tachograf cyfrowy
Częstotliwość pobierania danych z tachografu cyfrowego i karty kierowcy została określona w §§ 3-4 Rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz.U. 2007 nr 159 poz. 1128), zaś aktualne brzmienie tego przepisu zostało określone przez § 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz.U. 2010 nr 215 poz. 1410).

Przepisy te brzmią:

§ 3. 1. Dane z tachografu cyfrowego podmiot pobiera:
1) co najmniej raz na 90 dni;
2) natychmiast:
a) przed trwałym bądź okresowym przekazaniem pojazdu innemu podmiotowi;
b ) w sytuacji wadliwego funkcjonowania bądź uszkodzenia tachografu cyfrowego, umożliwającego jednakże pobranie zarejestrowanych w nim danych;
c) w przypadku wycofania pojazdu z tachografem cyfrowym z użytkowania;
3) w oznaczonym terminie - w przypadku żądania przez uprawnione organy administracji publicznej lub uprawnione podmioty.

§ 4. 1. Dane z karty kierowcy podmiot pobiera:
1) co najmniej raz na 28 dni;
2) przed ustaniem stosunku pracy danego kierowcy;
3) przed upływem terminu rozwiązania umowy, na podstawie której świadczone były przewozy na rzecz podmiotu wykonującego przewozy drogowe;
4) w przypadku utraty ważności karty kierowcy;
5) w oznaczonym terminie - w przypadku żądania przez uprawnione organy administracji publicznej lub uprawnione podmioty.
2. Dane z karty kierowcy mogą być pobierane częściej niż co 28 dni, jeżeli ich pobieranie zgodnie z ust. 1 pkt 1 stwarzałoby ryzyko utraty danych związanych z prowadzeniem pojazdu wykonującego przewóz drogowy.

Ten akt prawny nie przewiduje żadnych odstępstw od wskazanych w nim terminów.


Maksymalne okresy na wczytanie odpowiednich danych z karty kierowcy i tachografu do celów art. 10 ust. 5 lit. a) ppkt (i) Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 zostały określone jednak już wcześniej - poprzez art. 1 ust. 3 Rozporządzenia Komisji (UE) Nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców, w brzmieniu:

3. Maksymalny okres na wczytanie odpowiednich danych nie przekracza:
a) 90 dni w przypadku danych z jednostki pojazdowej;
b ) 28 dni w przypadku danych z karty kierowcy.

Na pierwszy rzut oka zapis ten jest zatem zgodny z Rozporządzeniem Ministra Transportu.

Jest jednak istotny szczegół: preambuła do Rozporządzenia Komisji (UE) Nr 581/2010, a dokładniej jej punkt 3, w brzmieniu:

(3) Określając maksymalne okresy na wczytanie danych, należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności.

Czyli: w odniesieniu do odczytu danych z karty kierowcy - w Rozporządzeniu Komisji (UE) Nr 581/2010 może chodzić o 28 dni zarejestrowanych na karcie (choć z literalnego brzmienia przepisów to wcale nie wynika), zaś w Rozporządzeniu Ministra Transportu - niewątpliwie chodzi o 28 dni kalendarzowych.
W odniesieniu do zapisów na tachografie nie ma takich wątpliwości - tachograf zapisuje dane również bez włożonej karty...


W polskim prawodawstwie niestety zanikł bardzo słuszny obyczaj zamieszczania w aktach prawnych preambuły wyjaśniającej intencje prawodawcy. Na podstawie porównania wyżej wymienionych aktów prawnych można by dojść do wniosku, że obyczaj ten zanikł tak dalece, że preambuła jest pomijana nawet podczas interpretacji aktów prawnych preambułę posiadających - jako nic nie znacząca, zbyteczna i pomijalna część, czego skutkiem jest taka, a nie inna treść naszego Rozporządzenia Ministra Transportu, tylko pozornie zgodna z treścią prawa unijnego, lecz rozbieżna z jego celem i intencjami.

To może być jednak wniosek zupełnie fałszywy...

Ani Rozporządzenie Ministra Transportu, ani jego nowelizacja dokonana przez Ministra Infrastruktury - nie zawierają preambuły, więc trudno dociec, jakie intencje przyświecały twórcom tego aktu prawnego, sztywno nakazując odczyt karty kierowcy co najmniej raz na 28 dni kalendarzowych. Nie można jednak wykluczyć, że polski prawodawca miał na celu wyeliminowanie sytuacji, gdy np. kierowca przebywający przez dłuższy czas na urlopie lub odbierający czas wolny za godziny nadliczbowe i dyżury - w czasie przebywania poza zakładem pracy prowadził jakieś inne pojazdy objęte przepisami R561/2006 i wyposażone w tachograf cyfrowy (realizując np. jakąś krótkoterminową umowę o dzieło z zupełnie innym podmiotem), co mogłoby powodować nadpisywanie i bezpowrotną utratę najstarszych danych zapisanych na karcie kierowcy.
Rozporządzenie Ministra Transportu nie stoi przy tym w żadnej sprzeczności z Rozporządzeniem Komisji (UE) Nr 581/2010. Rozporządzenie unijne określa maksymalne okresy na wczytanie danych z karty, nie wyklucza natomiast możliwości ustalenia przez prawo krajowe krótszych terminów na wykonywanie tej czynności.

Ponieważ nie znam intencji Ministerstwa Transportu, uważam zatem, że należy stosować się literalnie do zapisu dotyczącego obowiązku pobierania danych z karty kierowcy co najmniej raz na 28 dni kalendarzowych - jako rozwiązania bezpieczniejszego, a ponadto dającego przedsiębiorcy dodatkowy element kontroli, czy kierowca w swoim czasie wolnym nie prowadził jakichś innych pojazdów objętych R561/2006.
Podkreślenia wymaga, że Rozporządzenie Ministra Transportu nie przewiduje żadnych odstępstw od wskazanych w nim terminów - dopuszcza jedynie, że dane te mogą być pobierane częściej niż raz na 28 dni. W przepisie § 4 ust. 2 Rozporządzenia jest wyraźnie czytelna intencja polskiego prawodawcy zapobieżenia ryzyku utraty danych związanych z prowadzeniem pojazdu wykonującego przewóz drogowy.


Kara za naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy wynosi 500,00 PLN za każdego kierowcę (poz. 6.3.11. Załącznika nr 3 do Ustawy o transporcie drogowym), zaś trudno sobie wyobrazić, jakie ewentualne oszczędności czy zyski dla pracodawcy miałoby przynosić zaniechanie wczytywania tychże danych w wymaganych terminach.

W odniesieniu do naruszenia obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego - kara jest identyczna
i wynosi 500,00 PLN za każdy pojazd (poz. 6.3.12. Załącznika nr 3 do Ustawy o transporcie drogowym).


"I to by było na tyle" - jednak... No właśnie...

Ostatnio (koniec grudnia 2013 r.) spotkałem się w pewnym artykule opublikowanym w internecie na stronie reklamującej się jako zawierającej "mnóstwo bezpłatnych porad wykwalifikowanych ekspertów z wielu branż" - z opinią wyrażoną przez "prawnika specjalizującego się w przepisach transportowych" (z przyczyn oczywistych nie podaję tu wprost odnośnika), że:

Przedsiębiorca, który wczytał i zabezpieczył odpowiednio dane z karty najpóźniej w 28. dniu od jej użycia, nie musi tego robić po kolejnych 28 dniach, jeśli od czasu poprzedniego wczytania karta nie była używana przez 28 dni, w których wystąpiły zdarzenia.

Sęk w tym, że w znakomitej większości przypadków przedsiębiorca nie może mieć absolutnej pewności, czy faktycznie karta kierowcy nie była używana. Karta kierowcy należy do kierowcy, a nie do przedsiębiorcy (chyba, że artykuł ten był kierowany do osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą - nie zostało to jednak wskazane w treści omawianego artykułu), zaś aby dowiedzieć się, czy faktycznie nie była ona używana - należy tę kartę... odczytać.
Circulus vitiosus...


W takich sytuacjach - zastanawiam się, czy niektóre publikacje dokonywane przez prawników - nie mają ukrytego celu, aby zapewnić zajęcie ich koleżankom i kolegom po fachu...
Prawnikowi - publicyście - raczej nie grozi odpowiedzialność odszkodowawcza z tytułu, że ktoś się zastosował do jego opinii wyrażonej w artykule internetowym, ponieważ "publikacje prasowe i internetowe stanowią jedynie wyraz stanowiska ich autora, nie są natomiast wiążącą i oficjalną interpretacją obowiązujących przepisów prawa"...

Dla jasności - niniejszy wpis również takową interpretacją nie jest... Nie jestem jednak prawnikiem.




A ja mam w związku z tym takie pytanie.

Jaka kara jest wobec kierowcy, którego karta nie została z czytana ?.

Oraz czy kierowca będący na bezrobociu bez prawa do zasiłku wykonuje krótkie prace dla kilku różnych podmiotów mając nadzieję na zatrudnienie ?.

Jednak żaden z nich nie chce go zatrudnić na stałe.

  • Odpowiedz
  • Zgłoś
Terminowy odczyt karty kierowcy jest wyłącznym obowiązkiem przedsiębiorcy.
Celem odczytu i przechowywania tych danych jest możliwość udowodnienia podczas kontroli przeprowadzanej w przedsiębiorstwie - przestrzegania przepisów R561/2006 przez zatrudnionych w nim kierowców.

Kierowca nie jest karany za naruszenie obowiązku odczytu danych ze swojej karty (Załącznik Nr 1 do UTD takiej kary nie przewiduje), gdyż w przypadku kontroli drogowej - kierowca ma obowiązek przedstawienia swojej karty kierowcy, więc kontrolujący ma bezpośredni dostęp do tych danych i nie potrzebuje plików pobieranych przez kogoś innego.
Poza tym - kierowca ma obowiązek posiadania dokumentacji dotyczącej jedynie dnia bieżącego i 28 dni wstecz - a to jest wymagana przepisami R3821/85 minimalna pojemność pamięci karty.


Kierowca może natomiast ponieść pewne konsekwencje w sytuacji, gdy na przedsiębiorcę została nałożona kara, zaś przedsiębiorca będzie w stanie udowodnić, że terminowy odczyt karty nie został dokonany z winy kierowcy.

W przypadku pracownika zatrudnionego na umowę o pracę - mogą zostać zastosowane sankcje dyscyplinarne, określone w Kodeksie pracy:

Art. 108.
§ 1. Za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy, pracodawca może stosować:
1) karę upomnienia,
2) karę nagany.
§ 2. Za nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy – pracodawca może również stosować karę pieniężną. (w tym przypadku - nie ma zastosowania)

Art. 52.
§ 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych, (ocena, czy jest to ciężkie naruszenie, pozostaje w gestii pracodawcy - dopiero po odwołaniu się pracownika od kary jest rozpatrywana przez Sąd)
2) popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem, (w tym przypadku - nie ma zastosowania)
3) zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku.(w tym przypadku - nie ma zastosowania)


Ponadto w takiej sytuacji kierowca (zatrudniony na umowę o pracę) może ponieść odpowiedzialność materialną, na zasadach określonych w art. 114-123 Kodeksu pracy:

Rozdział I
Odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy

Art. 114.
Pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w przepisach niniejszego rozdziału.

Art. 115.
Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.

Art. 116.
Pracodawca jest obowiązany wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej szkody.

Art. 117.
§ 1. Pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia.
§ 2. Pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.
§ 3. (uchylony).

Art. 118.
W razie wyrządzenia szkody przez kilku pracowników każdy z nich ponosi odpowiedzialność za część szkody stosownie do przyczynienia się do niej i stopnia winy. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie stopnia winy i przyczynienia się poszczególnych pracowników do powstania szkody, odpowiadają oni w częściach równych.

Art. 119.
Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.

Art. 120.
§ 1. W razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca.
§ 2. Wobec pracodawcy, który naprawił szkodę wyrządzoną osobie trzeciej, pracownik ponosi odpowiedzialność przewidzianą w przepisach niniejszego rozdziału.

Art. 121.
§ 1. Jeżeli naprawienie szkody następuje na podstawie ugody pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, wysokość odszkodowania może być obniżona, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, a w szczególności stopnia winy pracownika i jego stosunku do obowiązków pracowniczych.
§ 2. Przy uwzględnieniu okoliczności wymienionych w § 1 wysokość odszkodowania może być także obniżona przez sąd pracy; dotyczy to również przypadku, gdy naprawienie szkody następuje na podstawie ugody sądowej.

Art. 1211.
§ 1. W razie niewykonania ugody przez pracownika, podlega ona wykonaniu w trybie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, po nadaniu jej klauzuli wykonalności przez sąd pracy.
§ 2. Sąd pracy odmówi nadania klauzuli wykonalności ugodzie, jeżeli ustali, że jest ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego.

Art. 122.
Jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości.



W przypadku pracy na zasadzie umowy o dzieło lub na umowę zlecenia - odpowiedzialność kierowcy wynika z Kodeksu cywilnego, jednak zależy przede wszystkim od treści zawartej umowy.

Art. 361.
§ 1. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
§ 2. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Art. 362.
Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Art. 363.
§ 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.


Moim zdaniem - jeżeli w umowie o dzieło lub w umowie zlecenia nie ma nałożonego na kierowcę zobowiązania do dokonywania odczytu karty w określonych terminach - kierowca może się wywinąć od odpowiedzialności odszkodowawczej.
  • Odpowiedz
  • Zgłoś

Witam.

 

Zaobserwowałem taką sytuację, że niektóre czytniki nie zapisują na karcie daty odczytu (nie jest to wymagane). Rozumiem, że w takiej sytuacji kontrola na drodze nie wykaże wykroczenia bo nie ma danych. Przy odczycie program pokazuje tylko :"brak informacji" odnośnie daty ostatniego odczytu. Nasuwa się pytanie. Skąd przy kontroli w firmie inspektor ma wiedzieć kiedy były sczytywane dane? Są oczywiście daty utworzenia plików *.ddd ale czy na tej podstaie można ukarać przewoźnika. Data jest pobierana z komputera/czytnika. Może być dowolnie modyfikowana/błędna w momencie odczytu. Karta nie ma wewnętrznego zegara. 

  • Odpowiedz
  • Zgłoś

Czy można odczytywać karte kierowcy częściej?

Np. termin odczytu wypada 25 listopada, kolejne 28 dni mija w grudniu, ale pracownik rozliczający transport potrzebuje do rozliczeń godziny pracy kierowcy od 1-30 listopada, czy zatem może odczytać ponownie kartę kierowcy 01.12 czyli zaledwie 6 dni po poprzednim odczycie?

  • Odpowiedz
  • Zgłoś

Skąd przy kontroli w firmie inspektor ma wiedzieć kiedy były sczytywane dane? Są oczywiście daty utworzenia plików *.ddd ale czy na tej podstaie można ukarać przewoźnika. Data jest pobierana z komputera/czytnika. Może być dowolnie modyfikowana/błędna w momencie odczytu. Karta nie ma wewnętrznego zegara.


Podana w atrybutach pliku data i godzina utworzenia pliku - faktycznie może być dowolnie modyfikowana i nie podlega zabezpieczeniom.
Jednak oprócz tej daty - wystarczy proste porównanie zawartości plików, aby wywnioskować z dokładnością do kilku dni, kilku godzin lub nawet kilku minut (w zależności od okoliczności) czas odczytu karty lub tachografu.
Skoro z przyczyn oczywistych nie ma mozliwości odczytu zdarzeń przyszłych - przeto data i godzina odczytu będzie niewątpliwie zawarta pomiędzy zakończeniem ostatniej aktywności w danym pliku a rozpoczęciem kolejnej aktywności ujawnionej w pliku odczytanym później.

Przykładowo:
plik a.ddd
...
12:30 X
12:34 O
12:50 X
[EOF]


plik b.ddd
...
12:30 X
12:34 O
12:50 X
13:20 O
13:21 X
...

[EOF]


Z porównania powyższych zapisów jednoznacznie wynika, iż odczyt pliku a.ddd nastąpił pomiędzy 12:50 a 13:20.


W odniesieniu do odczytywania karty kierowcy - warto ponadto zwrócić uwagę, iż przedłożenie przez kierowcę karty do odczytu niewątpliwie mieści się w określeniu "niezbędne formalności administracyjne" (art. 6 ust. 1 pkt 7 Ucpk ) i stanowi "inną pracę zmierzającą do (...) wypełnienia ustawowych lub wykonawczych zobowiązań bezpośrednio związanych z trwającą operacją transportową" (art. 3 lit. a pkt 1 tiret pierwsze ppkt v D2002/15/WE), w myśl R3821/85 i R165/2014 rejestrowaną jako "inna praca".

Ponieważ z kolei dokonanie odczytu karty wiąże się z koniecznością wyjęcia jej z tachografu - dokonanie jej odczytu należy zarejestrować już post factum, w drodze wpisu manualnego.

W konsekwencji - odczyt karty kierowcy z samej zasady nie może być dokonany w czasie odpoczynku tego kierowcy, zaś czynność ta bądź przerywa odpoczynek, bądź odracza moment jego rozpoczęcia. Tym samym - dokonanie odczytu karty np. po 15 godzinach od zakończenia dziennego lub tygodniowego odpoczynku kierowcy wiązać się będzie z naruszeniami:
- przekroczeniem czasu rozpoczęcia odpoczynku;
- nierejestrowaniem aktywności zgodnych ze stanem faktycznym.
  • Odpowiedz
  • Zgłoś

Czy można odczytywać karte kierowcy częściej?

Oczywiście tak - nie tylko można, ale należy... Przepisy określają jedynie terminy najdłuższe dopuszczalne (świadczą o tym użyte sformułowania: "co najmniej" oraz "maksymalne okresy"), zaś ich celem - jest zapewnienie zabezpieczenia danych rejestrowanych przez tachograf.

Tu, gdzie aktualnie pracuję - moja karta kierowcy jest odczytywana dwa razy dziennie: na początku pracy, jeszcze przed objęciem pojazdu (w celu kontroli, czy nie zostały zarejestrowane aktywności uniemożliwiające rozpoczęcie pracy w danym momencie) oraz na koniec pracy, przy zdawaniu pojazdu (dla pobrania i archiwizacji danych z kończącego się dnia pracy, lub ewentualnie kilku dni, gdy wyjazd wiązał się z noclegiem lub noclegami w trasie).

Zastanawiające jest jednak użyte w § 4 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Transportu sformułowanie "jeżeli ich pobieranie zgodnie z ust. 1 pkt 1 (czyli: "co najmniej raz na 28 dni") stwarzałoby ryzyko utraty danych związanych z prowadzeniem pojazdu wykonującego przewóz drogowy".
Pragnę bowiem zauważyć, iż ryzyko utraty danych istnieje w zasadzie nieprzerwanie i w odniesieniu do każdego pojazdu objętego obowiązkiem zainstalowania tachografu: karta kierowcy może ulec zagubieniu lub zniszczeniu w dowolnym momencie; podobnie tachograf również może zepsuć się w momencie dowolnym, zaś nietrudno wyobrazić sobie również możliwość uszkodzenia skutkującego jednoczesnym zniszczeniem zapisów w tachografie i na karcie (wystarczy np. zwarcie w instalacji elektrycznej skutkujące niewielkim pożarem w kokpicie i spaleniem tachografu wraz z kartą)...

W świetle powyższego - ustęp 2 w § 4 Rozporządzenia wydaje się całkowicie zbędny, gdyż możliwość odczytu częstszego odczytu karty niż raz na 28 dni już jest przecież zawarta (i to bez żadnych dodatkowych warunków) w określeniu "co najmniej"...
  • Odpowiedz
  • Zgłoś
Wilbsheate
22 cze 2017 04:12
Cialis Sito Ufficiale levitra samples overnight Jie Bao Viagra Cialis Efectos Secundarios Purchasing Levitra Fast Quick Delivered Viagra Cialis 5mg Prix En Pharmacie viagra Propecia Generic Equivalent Propecia Flussig Levitra Tablet Walmart Cialis Prices Without Insurance Amoxicillin Msds viagra Propecia Hair Back All Levitra Oro 10 Mg Prezzo Dapoxetine Buy Tadalis Sx Soft Price Sildenafil Citrate Tablets Kamagra En Ligne My Secure Tabs Pharmacy Cuanto Cuesta La Viagra En La Farmacia Online Cialis Forum Levitra Sans Ordonnance Lavitra viagra Didanosine
  • Odpowiedz
  • Zgłoś
KelRopelemn
01 lip 2017 16:59
Levitra Derniere Minute cialis Comment Pouvez
  • Odpowiedz
  • Zgłoś

lub Zaloguj się